Inteligencja finansowa, czyli w jaki sposób Twoja podświadomość może zarobić dla Ciebie pieniądze…

Życie jest coraz droższe. Wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Ceny żywności szybują w górę. Surowce na giełdach również (tekst z 2011 roku). Coraz więcej osób zastanawia się nad możliwościami ograniczenia wydatków, a inni nad zwiększeniem swoich dochodów.

Jak to się dzieje, że w tych samych warunkach, w tym samym otoczeniu gospodarczym, jedni mają tzw. szczęście do pieniędzy, dobrą rękę do interesów, a inni nie. I czy można to zmienić? Czy jest to cecha, czy umiejętność? Czy można w sobie takie zdolności wykształcić?

Sprawa jest moim zdaniem bardzo złożona. Inteligencja finansowa składa się z wielu różnych elementów i dopiero ich współwystępowanie, nie wszystkich oczywiście, ale im więcej tym lepiej, wzajemne oddziaływanie, daje odpowiedni rezultat.

Skąd biorą się pieniądze? Nie będziemy się tu zajmować wygrywaniem w totolotka, na wyścigach czy w ruletkę, choć i w takich okolicznościach te zdolności naszego umysłu, o których będę pisał mogą mieć znaczenie. W jaki sposób ludzie zdobywają pieniądze, duże pieniądze? Poprzez pracę na etacie? Czasami tak. Jeżeli ma się etat prezesa zarządu spółki akcyjnej notowanej na giełdzie. Spadek? To raczej dyskusyjne, jeżeli rozpatrywać go, jako sposób na zdobycie fortuny…

Najbardziej prawdziwa odpowiedź brzmi: Poprzez biznes, własną przedsiębiorczość lub właściwe inwestycje. Trzeba jednak mieć co zainwestować. I trzeba mieć odpowiednie właściwości, tzw. talent na który składają się, na przykład, umiejętność zauważania ludzkich potrzeb i okazji do rozwiązywania ludzkich problemów oraz dostrzeganie okazji do zarobienia pieniędzy w ten sposób. Mówimy więc o jakości naszej percepcji. O tym dlaczego jedni widzą coś, czego inni nie zauważają.

Wszyscy wiemy, że widzimy w świecie to, co jest dla nas naprawdę ważne i co stanowi dla nas wartość. Coś, co dotyka nas osobiście pojawia się wciąż przed naszymi oczami. Kobiety, od momentu, gdy dowiedzą się, że są ciąży zaczynają zauważać, że mnóstwo kobiet wokół nich jest w ciąży. Ktoś, który wyjechał swoim nowym chevroletem od dealera zauważa, że mnóstwo tych właśnie samochodów jeździ po naszych drogach.  Nigdy nie widzimy świata obiektywnie. Zawsze widzimy świat, przefiltrowany przez filtry naszej percepcji, przez to, co jest nam znane, co ma dla nas znaczenie, z czym wiążemy wartość.

Zastanówmy się więc jaką wartość mają dla nas pieniądze i nasze działania skierowane w celu ich pozyskania. Czy szanujemy pieniądze i tych, którzy je mają? Czy w głębi podświadomości nie negujemy w jakiś sposób pieniędzy? Czy nie poddaliśmy się powszechnej pogardzie dla pieniędzy, która wyraża się na przykład w błędnej choć popularnej interpretacji biblijnych słów: „błogosławieni ubodzy”, albo „prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty wejdzie do królestwa niebieskiego”, albo pogardliwemu powiedzeniu „pierwszy milion trzeba ukraść”? Programowanie społeczne nie do końca sprzyja wyrobieniu w podświadomości właściwego stosunku do pieniędzy. Ludzie, traktując pieniądze i tych, którzy je mają z jednej strony z zazdrością, a z drugiej z pogardą, mogą się lepiej poczuć. Mogą podnieść swoją wartość we własnych oczach. „Może nie jestem bogaty, ale przynajmniej uczciwy”. Tak jakby nie można było pogodzić ze sobą bogactwa, uczciwości, moralności, duchowości, wrażliwości i innych głębokich wartości.

A może pieniądze są formą wyrażania przez Boga miłości do nas? Dla niektórych to trudna do przyjęcia idea, a jednak spotykana w religiach świata. Kalwinizm, który ma wielu wyznawców w Szwajcarii, kraju bankierów, traktuje pieniądze i bogactwo inaczej niż pospolity, ludowy katolicyzm. Mówię o ludowym katolicyzmie, ponieważ głęboka, katolicka  myśl ekonomiczna również traktuje bogactwo i ludzką przedsiębiorczość z szacunkiem. Szkoda, że nie jest to bardziej popularyzowane.

Zostawmy jednak religie. Popatrzmy na życie mediów. Ile w nich można spotkać doniesień o uczciwych, twórczych, pracowitych biznesmenach, a ile o finansowych przekrętach, aferach gospodarczych i niesprawiedliwości społecznej? Media uwielbiają złe wiadomości, uwielbiają zło i zagrożenie, ponieważ to w naturalny sposób przyciąga nasza uwagę. Jest to mechanizm wykształcony przez ewolucję. Dawniej osobniki, które były ostrożne i wszędzie wietrzyły zagrożenie, dłużej żyły i bardziej się rozmnażały. Pięknoduchy stawały się obiadem dla dzikich zwierząt, często zanim dorośli do wieku reprodukcyjnego. Mamy mózgi wyczulone na wiadomości o zagrożeniach. Dlatego media na tym żerują, ale to powoduje, że nasz obraz świata staje się wypaczony. Ponieważ zdecydowana większość pieniędzy na świecie zarabiana jest w sposób uczciwy i sprawiedliwy. Większość ludzi sukcesu to bardzo wartościowe, uważne, odważne i twórcze jednostki.

Nawet jeżeli to zrozumiemy na świadomym poziomie, to minie trochę czasu, gdy nasze automatyczne, emocjonalne reakcje na bogactwo i sukces, będą zdecydowanie pozytywne. Warto jednak to zrobić, ponieważ wtedy podświadomość zacznie pracować dla nas. Zacznie wyszukiwać z milionów codziennych bitów informacji, te, które będą pasować do nowego sposobu postrzegania pieniędzy i ich zarabiania. Regularne słuchanie nagrania „Inteligencja finansowa” może pomóc Ci przeprogramować Twoja podświadomość tak, by działała właśnie w tym kierunku.

Po pierwsze, mamy więc percepcję, zmianę percepcji na poziomie świadomym i podświadomym. Po drugie, mówimy o twórczym myśleniu, o twórczym rozwiązywaniu problemów, o wpadaniu na pomysły produktów i usług. Twórczość wymaga nieszablonowego myślenia. Lubi też wysoki poziom energii, dobry nastrój, poczucie szczęścia, otwartość na nowe doświadczenia, kwestionowanie schematów, zabawę, odwagę eksperymentowania i doświadczania, dobre emocje związane z dobrym stanem ciała. To wszystko wskazuje na konieczność swoistej „higieny psychicznej”, dbałości o stan naszego umysłu i naszych emocji. Ćwiczenie i dyscyplinę w opanowywaniu „sztuki szczęścia” jak mawia Dalajlama. Ludzie szczęśliwi są bardziej twórczy. Łatwiej znajdują rozwiązania problemów, wpadają na lepsze pomysły. Musisz więc zadbać o swoje emocje, kultywować „zdrowe myślenie”, które stoi za zdrowymi emocjami. Tak naprawdę szczęście przecież nie zależy od zewnętrznych okoliczności. Szczęście leży w nas. Każdego dnia, podobnie jak myjemy zęby, możemy świadomie wywoływać w sobie dobre emocje. Przecież zawsze jest w naszym życiu coś, za co możemy być wdzięczni, prawda?

Mózg, który regularnie wytwarza dobre emocje, dzięki mechanizmowi torowania impulsów nerwowych, wytwarza je z czasem coraz łatwiej, coraz bardziej automatycznie. W wyniku dyscypliny, to co świadome, przechodzi w automatyzm. Stajemy się „pozytywnymi, radosnymi, otwartymi ludźmi”, mamy więcej energii, więcej zdrowia, optymizmu, dobrych emocji i jesteśmy bardziej twórczy, łatwiej rozwiązujemy problemy. Kontrola emocjonalna pozwala nam także łatwiej komunikować się z innymi. Ludzie tak naprawdę lubią radosnych i pozytywnych ludzi, chcą ich towarzystwa. To ma przełożenie na kontakty z klientami, współpracownikami itp. To z kolei może mieć ogromne znaczenie w sukcesie finansowym.

Inną cechą może być umiejętność podejmowania działania. Zdolność do aktywności. Umiejętność motywowania się, stawiania we właściwy sposób celów oraz dyscyplina w ich realizacji. Nasze cele muszą być przemyślane, muszą być tak skonstruowane, żeby podświadomość uwierzyła, że jest to dla nas możliwe, czyli nie mogą być zbyt wygórowane, ale z drugiej strony muszą być motywujące. Za pieniędzmi stoją bowiem motywujące nas wartości: nowe mieszkanie, radość naszych bliskich z podróży wakacyjnej, nowy samochód, a może poczucie bezpieczeństwa, może zdrowie. Wiemy, że zdrowie też może kosztować. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, czym są pieniądze i jaka w nich siła motywacji do działania drzemie. Warto ta siłę od czasu do czasu budzić i używać do wpływania na swoją podświadomość, np. w procesie ustanawiania celów finansowych lub procesie motywowania się do działania. Działamy, ponieważ chcemy osiągnąć atrakcyjny dla nas cel. Możemy działać także dlatego, że działanie samo w sobie sprawia nam radość. Na wschodzie nazywają to karma jogą. Działasz, ponieważ działanie jest dobre. Potrafisz skupić swój umysł na bieżącej chwili i czerpać niesamowita satysfakcję ze skupienia na działaniu. Szczególnie twórcze działania podejmowane są w ten sposób: pisarz albo kompozytor, poeta najpierw musi trochę zmotywować się do pracy, to wymaga wysiłku, być może nawet skorzystania z wizji celu.  Później jednak tak bardzo skupia się na pracy, tak go to wciąga, że zapomina o całym świecie. Samo skupienie się jest mechanizmem wyzwalającym takie pozytywne stany. Jogowie potrafią nawet wywołać ekstazę, skupiając się na oddechu. Samo skupienie na pracy potrafi dostarczyć nam niesamowitej energii i pozytywnych emocji. Co więcej, to także można ćwiczyć. W osiąganiu wielkich motywujących nas celów musimy robić każdego dnia mały krok. I skupienie się na tym małym kroku może dawać radość. Mamy więc dwa rodzaje motywacji: ze względu na cel i ze względu na samo działanie tu i teraz. Ta druga motywacja może wiązać się ze stanem medytacji, który jest przecież świadomością chwili obecnej, zakorzenieniem świadomości w „tu i teraz”.

To tylko niektóre aspekty „inteligencji finansowej”. Bardzo ciekawym elementem jest także tzw. intuicja, czyli nieświadome przetwarzanie informacji zebranych poprzez zmysły. Istnieje też drugi mechanizm intuicji polegający na zbieraniu informacji o świecie innymi drogami niż zmysły (jasnowidzenie, percepcja pozazmysłowa). To bardzo tajemnicze zagadnienie. Trudno jest oddzielić te dwa rodzaje intuicji, jednak dla celów praktycznych i tak nie ma to większego znaczenia. Intuicja wyrabia się wraz z doświadczeniem, ale także mogą ja rozwijać różnego rodzaju ćwiczenia i praktyki. Wiadomo, że praktyka medytacji może pomóc w wykształcaniu intuicji. Także zainteresowanie marzeniami sennymi, w których nasze umysły działają inaczej niż na jawie, notowanie snów i docenianie ich istnienia, rozwija nasza wrażliwość na delikatne sygnały z podświadomości. Absurdalność naszych marzeń sennych przyzwyczaja świadomy umysł do stanu funkcjonowania poza schematami, poza logiką i zdrowym rozsądkiem. Otwieramy się na podświadomość. Intuicja się rozwija. Podobnie może działać bardzo korzystne ćwiczenie nazywane strumieniem wyobraźni, czyli imagestreaming. Polega ono na tym, że przez 15-20 minut mówi się na głos, nagrywając to na dyktafon, wszystko co nam przychodzi do głowy, nie dbając o formę wypowiedzi, jej sens, logikę, zwracając szczególnie uwagę na skojarzenia charakterze zmysłowym. Ja to nazywam „wypróżnieniem umysłowym”. Lepiej, żeby te nagrania nie dostały się w niczyje ręce. Potem możemy odsłuchać nagranie, jeżeli chcemy, ale w ćwiczeniu chodzi głównie o to, by nauczyć się „odstawiania na bok” naszego logicznego, schematycznego, dbającego o formę wewnętrznego krytyka”. To jest chwila szaleństwa! Chwila najbardziej zwariowanej i objechanej twórczości. Bez logiki, ładu i składu. Prawdziwa burza mózgu. Totalny brak kontroli i kontrolera. To  ciekawe i korzystne ćwiczenie, bardzo je polecam. Jego odmiana była stosowana w treningu parapsychologicznych szpiegów w programie Stargate w CIA.

Nasze finanse wiążą się z różnymi aspektami naszego życia i są po prostu jego integralną częścią. Pracując nad sobą, nad własnym  rozwojem, zmianą swoich emocji, percepcji, kultywując sztukę szczęścia i medytację, rozwijając swoją intuicję i umiejętności komunikacji z innymi, pracujesz także nad swoim finansowym dobrobytem. Tego nie da się właściwie oddzielić. Jesteśmy wszak integralną całością.


Jeżeli chcesz otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach, nagraniach i wydarzeniach zapisz się na nasz newsletter!


Jeżeli chcesz porozmawiać o tym artykule możesz zrobić to na Facebooku. Kliknij na ten link, polub mój profil i wpisz swojego posta.

By | 2017-01-15T21:56:27+00:00 Styczeń 15th, 2017|Artykuły|0 Comments